statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
L4

Kobietę matka natura obdarzyła chorym poczuciem obowiązku. Zdiagnozował ja Dyplomowany Medyk.  Powiedział – infekcja dróg z kleszczem w tle. Cztery dni Nieprasująca ciągnie nosem po posadzce niewłasnego mieszkania i  zamiast odpoczywać udowadnia, że jest cyborgiem. Leżenie w łóżku – phi! Kto to widział? Odpoczywanie? Phi! Jakieś brednie. Nie pracowanie. Phi! Nonsens.
Dzisiaj Kobieta wstała i stwierdziła, że nie można siedzieć, leżeć bezczynnie, bo chorowanie to nie żadna pożyteczna czynność. Wzięła w swoje łapska karteczkę i jęła wypisywać:
- umówić samochód do mechanika
- szukać mieszkania
- obfotografować facjatę własną do paszportu
- wybrać zdjęcia do wywołania
- zrobić zestawienie kosztów
- przygotować dokumenty dla księgowej
- znaleźć książki o armii czerwonej dla kuzynki
- przetłumaczyć 6 stron i streścić je na dwóch

Wykreśliła pozycję – umyć okna i samochód, bo zaczęło padać ulewnie na okna i samochód.
Zrealizowała punkt po punkcie swoją listę i stwierdziła, że jest pracoholikiem.

Nie umie odpoczywać, ani chorować. Nie umie też spacerować, co zauważył Niezmywający. Całkiem sensownie zauważył, bo Nieprasująca jeśli już dokądś idzie to w celu. Nigdy bez. A spacerowanie dla spacerowania? Cóż. Chyba nigdy nie miała na to czasu, albo …. No ułomna jest pod tym względem i już.  Jak już ktoś ją na spacer wyprowadzi to zachowuje się na nim jak pies gończy. Nie umie chadzać niespiesznym krokiem wzdłuż brzegu rzeki. Nie umie patrzyć w niebo i podziwiać ruchome obłoki.  Nie umie przyglądać się listkom, kwiatkom i innym cudom natury. Na spacerze cały czas patrzy pod nogi i czegoś szuka. Taki instynkt pierwotny Słowian – Praszczur Zbieracz bierze nad nią górę i Kobieta węszy. Nie raz znalazła zegarek srebrny, złota bransoletkę, pieniądze, kapsle  i inne ciekawostki. Nie wszystko bierze do domu, ale to pewnie z czasem przyjdzie. Będzie miała 80 lat i będzie znosiła do swojego domu wszystko co znajdzie. A póki co spacerować nie umie. I odpoczywać też nie.

Ratunku – powiedziała Nieprasująca i poszła tłumaczyć.

środa, 06 maja 2009, kobieta_nieprasujaca

Polecane wpisy

  • Andrzejki

    Aaaaa, bo to Andrzejki dzisiaj są (albo wczoraj były). Nieprasująca właśnie olśniło dlaczegóż to Niezmywający tak chętnie Dziecięciem Osobistym zajmował się ca

  • kobieta nie pisze

    bo matką została. I choć stało się to już jakiś czas temu, to Kobietę wyrzuciło na orbitę macierzyństwa tak odległą, że Nieprasująca sama się zdziwiła. Kosmos

  • Jak to jest być w ciąży?

    Kobieta już wie. Teraz, po 8 miesiącach w stanie błogosławionym może spokojnie podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Trochę jak alkoholik, który dopiero po pewn

Komentarze
2009/05/06 18:26:00
Też nie umiem spacerować. Na szczęście mam z kim tak nie umieć i w efekcie lecimy sobie przed siebie 10 kilometrów. Owszem, po lesie, owszem, patrzymy na chmury i podziwiamy okolice, ale w tempie nadprzyrodzonym. I nawet jak się BARDZO staramy, nie umiemy chodzić krokiem spacerowym.
-
Gość: Ira, *.mmj.pl
2009/05/07 00:39:25
Nieprasująca będzie zbierać, a Niezmywający będzie wywalać, tak żeby Nieprasująca nie zauważyła. I tak będą żyć długo i szczęśliwie;)
A umiejętność spacerowania powinna się z czasem ujawnić, wprost proporcjonalnie do artretyzmu :D
-
2009/05/07 02:19:01
Ha, a ja na dzisiejszym (no, wczorajszym, bo już po północy) spacerze widziałem lisa. Żywego, spłoszonego (ale nie za bardzo), nieufnego lisa. Ewidentnie pokrzyżowałem mu proces przemieszczania się z lasu A do lasu B. Sto metrów od domu go widziałem, nie więcej. I to przez dobre kilkanaście sekund - pierwszy raz mogłem tak długo sycić oczy dzikim lisem (kiedyś tam mignęła mi tylko ruda kita). A, księżyc w pełni w tafli wody też był. Na koniec, u drzwi powrotnych, drogę przebiegł mi ślimak. To tyle a propos spacerów. Pozdrawiam:)
-
zjedz_mnie
2009/05/07 11:43:54
Nie ma wyjścia, obowiązkowo musisz wziąć korepetycje ze spacerowania:)
-
2009/05/07 12:05:22
Że tak złośliwie zauważę, Nieprasującą chyba za słabo ten kleszcz pokąsał, jesli chorując ma siłę robić to wszystko.

I chyba dobrze :)

-
pusta_literatka
2009/05/07 18:58:18
ja postuluję jeno do Niezmywającego, coby Cię możę do łóżka przyspawał na czas niedyspozycji organizmu ;)
-
2009/05/07 20:43:59
Literatko - próbował przyszyć - odgryzła szew.
Niobe - no tak, nie pokąsał skutecznie, ale za to skutecznie wystraszył Medyka.
Zjedz mnie - bierze, bierze - Niezmywający ma najlepszą w okolicy :)
Nacinaczu - czyżby na północy ślimaki były tak szybkie?
Gościu Iro - taka starość byłaby urocza, obawiam się, że to zbieractwo może być zaraźliwe.
Gabrielle - nie trzeba mówić: "nie umiemy chodzić krokiem spacerowym" tylko "spacerujemy krokiem sportowym". Dziś mnie oświeciła moja koleżanka z pracy.
-
2009/05/08 03:53:03
Ruch rzecz względna: nie tyle on szybki, co ja wolny. Czwarta nad ranem (hehe, jak to balladowo brzmi!), ja zasnąć nie mogę, a na ósmą trzeba będzie wstać i cudze dzieci uczyć... :)
-
2009/05/08 08:49:38
Z tym spacerowaniem to zupełnie tak jak moja siostra, idziemy niby na spacer, ona jakby trenowała marszobieg, a ja za nią , z zadyszką i cała zgrzana, bywało tak , że na jednym wspólnym spacerze ja byłam sto metrów za nią, bo nie była w stanie znieść mojego żółwiego tempa.
-
aniolek_ola
2009/05/08 12:25:19
A ja lubię i szybko i wolno, zależy od nastroju:). Sama nie lubię, choć zdarza i z tego czerpać przyjemność.Najważniejsze jest towarzystwo i zawsze dobrze prowadzi mi się szczere rozmowy. Tyle że jeszcze wzrost osoby towarzyszącej jest ważny. Niewygodnie idzie się z dzieckiem, do którego trzeba sę schylać, a niewygodnie też isc z dwumetrowym dryblasem, z którym trzeba iść z zadartą głowa
Nie śpiesz się Kobieto, bo coś jeszcze przeoczysz zgubisz. Spacer bez celu też jest potrzebny, bo wtedy też można wejsc w głab siebie..