statystyka
Blog > Komentarze do wpisu
Podryw na PKP


PKP jest instytucją totalną.  Za jej pośrednictwem można doświadczyć wszystkiego. Nieprasującej PKP dostarcza przede wszystkim uczuć. Pomijając kwestie takie jak punktualność czy jej brak, wystarczającą ilość wagonów w składach dalekobieżnych i ich stan techniczny oraz kompetencje i jakość obsługi, o  oddzielnych biletach dla różnych przewoźników nie wspominając – na PKP Nieprasująca dostaje wszystko. Od euforii, relaksu, przyjemności, zdumienia, po znudzenie, wściekłość, wstręt po obrzydzenie oraz odmrożenia na pewnych częściach ciała. Czasami PKP dostarcza jej ekstremalnych przeżyć prawie jak wspinaczka wysokogórska czy skoki na główkę w basenie bez wody.

Kobieta tydzień temu wpadła na szalony pomysł korzystania z toalety w pociągu – pospiesznym TLK. W jednej stały trzy rowery, druga była zapchana papierem po samiuśką klamkę. Co robić? Trzeba  było iść do drugiego wagonu i minąć otwarte na oścież z obu stron drzwi, a pociąg akurat brał zakręt na łuku pod Krzyżem. Niczym Indiana Jones Niepracująca lawirowała na płaszczyźnie pochyłej żeby nie wypaść nucąc – „Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie…”

Ale nie o tym! Przyszła wiosna, a właściwie to już lato i nasi panowie nieco ożyli. Zaczął się sezon na podryw. Co Kobieta obserwuje, a czego niestety coraz rzadziej doświadcza. Kobieta dostrzegła, że jak w każdym publiczny miejscu obowiązuje specjalny kod zachowania, a w tym różne sposoby na podryw. 

Pierwszy z nich:

Na walizkę – klasyka gatunku. Kobieta ciągnie przez peron walizkę wielkości szafy. Wszak jedzie  w  czterodniową delegację, wycieczkę, pielgrzymkę, odwiedzić rodzinę, znajomych etc. Walizka ciężka, wypchana po brzegi, reszta bagażu upchnięta w trzech torbach, które Kobieta przewiesiła sobie dziarsko przez ramię, a właściwe to oba ramiona. Objuczona niczym giermek Czyngis Chana zmierza w stronę wagonu.

A tu nagle, energiczny mężczyzna z jedną, jedyna aktóweczką pod pachą wyprzedza Kobietę, wbiega lekko na stopnie wagonu, spogląda na nią w przelocie, taksuje z  góry na dół i wsiadając rzuci od niechcenia przez ramię: Więcej trzeba było nabrać, więcej! Baby to jednak mają nierówno pod sufitem. 

Kobieta jako, że nie wypadła nikomu spod ogona odezwie się, podzieli wrażeniem na temat mężczyzn, ich wrażliwości, elegancji, wychowaniu, coś wspomni o palantach i gburach. Zaskoczony sprawnością słowną Kobiety mężczyzna ucieknie i schowa się w ostatnim przedziale, albo działając w szoku pomoże Kobiecie wtargać bagaż. Pomoże, zagada, uśmiechnie się i przez następne 250 km będą najlepszą parą znajomych…

Metoda działa w obie strony. W czasach równouprawnienia kobiety także mogą pomagać mężczyznom umieszczać bagaż na półkach w przedziale. Śmiało! Wyrywać mężczyznom walizy i pruć z uśmiechem na ustach do przedziału. Każdy pan przecież marzy o zaradnej, silnej i odważnej partnerce. 

Istnieją jeszcze metody: Na zegarek, Na kawę Na miejscówkę, Na klimatyzację Na bocznicę Znacie inne metody? 

wtorek, 07 czerwca 2011, kobieta_nieprasujaca

Polecane wpisy

  • Andrzejki

    Aaaaa, bo to Andrzejki dzisiaj są (albo wczoraj były). Nieprasująca właśnie olśniło dlaczegóż to Niezmywający tak chętnie Dziecięciem Osobistym zajmował się ca

  • kobieta nie pisze

    bo matką została. I choć stało się to już jakiś czas temu, to Kobietę wyrzuciło na orbitę macierzyństwa tak odległą, że Nieprasująca sama się zdziwiła. Kosmos

  • Jak to jest być w ciąży?

    Kobieta już wie. Teraz, po 8 miesiącach w stanie błogosławionym może spokojnie podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Trochę jak alkoholik, który dopiero po pewn

Komentarze
2011/06/08 06:58:38
Na przeciąg!
-
wildfemale
2011/06/08 15:43:25
A jak to jest na (z)bocznicę? ;)
-
mausi5
2011/06/12 12:05:46
Nieprasująco, ja z innej beczki - tak długo Cię nie było, że aż Cię u mnie do spamu wrzuciło! Właśnie to odkryłam. (A co do kawoszy, to ja też :))
-
Gość: mimi9930, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/06/15 19:00:59
ja znam: na śliwki. Otóż trzeba wybrać sie do Monachium, zakupić pół kilo śliwek, wsiąść do metra, polozyć torbę na kolanach i czekać , kiedy nagle przychamuje. Wtedy zręcznie zrzucić śliwki z kolan, i czekać, aż upatrzony mężczyzna pomoże je pozbierać...powodzenia:)
-
bazinga
2011/06/15 21:33:40
na prasowanie ;p
-
2011/06/15 22:31:32
Jestem za długo w stałym związku, już się nie orientuję w tych realiach :P
-
dpp.maketing
2011/06/15 23:51:55
W Zakładzie Południowym PKP IC jest taki konduktor podrywacz...

Ja z kolei na kolei często pomagam w załadowaniu torby na górę. Kobietom w różnym wieku. I nie widzę w tym nic zdrożnego ;) Z tej krótkiej czynności potrafią nawiązać się ciekawe dyskusje i znajomości.

Temat PKP często przewija się na łamach felietonu ###_*.dpp. Tam więcej szczegółów.
-
Gość: justa, *.hsd1.il.comcast.net
2011/06/15 23:58:53
Ale sie usmialam:) Doslownie z zycia wziete!
-
Gość: gertruda, *.tktelekom.pl
2011/06/16 08:18:06
Proponuję odkurzyć i zapoznać się z podręcznikiem gramatyki języka polskiego bo widzę, że twórca tekstu ma problem z językiem ojczystym. Nie ma już "totalnych PKP" jest 9 przewoźników pasażerskich, niezależnych od siebie. W tym tylko dwóch ma jeszcze coś wspólnego z PKP.
-
Gość: kot behemot, *.nplay.net.pl
2011/06/16 09:15:09
Proponuję nauczyć się czytać ze zrozumieniem (autorka tekstu jest płci z cała pewnością żeńskiej), oraz zapoznać się ze strukturą własnościową tych "nie mających ze sobą nic wspólnego" spółek. To wciąż de facto koleje państwowe czyli jedno i to samo g... Pozdrawiam serdecznie Nieprasującą :)
-
Gość: M., *.aster.pl
2011/06/16 10:02:43
Jedno tylko pytanie - po co ci tyle rzeczy, których nawet nie potrafisz unieść?
-
dpp.maketing
2011/06/16 11:29:00
@Gertruda: co z tego, że nie ma PKP - potocznie na kolej w Polsce mówi się po prostu PKP. Tak jak na autobusy dalekobieżne PKS.