statystyka
Kategorie: Wszystkie | and observation | ból głowy | notatki
RSS
wtorek, 15 grudnia 2009
paradoksy współczesne

Paradoksźródło : Słownik Języka Polskiego:

1. «twierdzenie zaskakująco sprzeczne z przyjętym powszechnie mniemaniem, często ujęte w formę aforyzmu; też: sytuacja pozornie niemożliwa, w której współistnieją dwa całkowicie różne lub wykluczające się fakty»

W sklepie ze zdrową żywnością, który Nieprasująca odkryła w czeluściach własnego - nowego osiedla, wśród otrębów, macy i jaj od szczęśliwych kur Kobieta znalazła napój gazowany w kolorze indygo i drugi w kolorze fluorescencyjnego błękitu, zupki i dania w proszku Knura oraz  wyroby czekoladopodobne. ???  Może dlatego ten sklep jest  tak dobrze ukryty?


2. «rozumowanie pozornie oczywiste, ale wskutek zawartego w nim błędu prowadzące do wniosków jawnie sprzecznych ze sobą lub z uprzednio przyjętymi założeniami»

Nieprasująca błędnie założyła, że firma HP ma swoje punkty serwisowe dla szaraczków takich jak Kobieta.  Wnioski z przyjętego, z chwilą nabywania produktu ,założenia okazały się błęne.  Gdyby chociaż Nieprasująca była małą lub średnią firmą. To i owszem, prosze bardzo, przyjedziemy do dom.  A, że nie jest, to nie ma dla niej serwisu. Niech się baba męczy z rzężącym wentylatorem. Niech drży o swój procesor i majątek. Bo firma HP nie ma serwisów.  Sklepy firmowe za to posiada w niezliczonej ilości. Kupować, kupować, nie naprawiać! Duża firma dla dużych, małym tylko opychamy towary.

17:21, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (5) »
sobota, 12 grudnia 2009
30 minut

Kobieta o poranku przypomina rozwścieczonego jeżozwierza w depresji. Nie tylko z powodu fryzury i smętnej miny. Snuje się, ciągnie za sobą własne odnóża, marudzi  w kuchni przy robieniu kawy, nie chce się odzywać i jest obrażona na cały świat. Gdyby ktoś wszedł jej w drogę dźgnęłaby wystającym spod piżamy kolcem.  Nie jest tak codziennie. Tak się dzieje gdy ktoś (czytaj: Niezmywający) obudzi ją wcześniej niż planowała. A jak jeszcze wspomni o tym, że nic nie robi tylko cały czas śpi i marnuje dzień, to Kobietą telepie i wtedy sypią się pióra.  

Niezmywający w ogóle nie lubi jak Kobieta śpi dłużej niż on. A złożyło się tak, że Nieprasująca jakby na to nie patrzeć wykonuje wolny zawód więc póki co i dzieci brak, nie zrywa się o 5:30, a o 8.00. Niezmywający z kolei wstaje o 7:15 by wypaść z domu o 7.30. I właśnie te pół godziny tak bardzo mu przeszkadza. Niezmywający robi wszystko, żeby tylko nie dać dospać Kobiecie. Tłucze szafkami szukając  gaci, koszulek i pozostałych części garderoby, przy goleniu obtłukuje wszystko w łazience, gada do siebie, szura butami, przestawia słoiki w lodówce, no po prostu mistrz hałasu i rozgardiaszu. Jeśli to nie poskutkuje Kobiecym przebudzeniem, wpada do pokoju i włącza wszystkie światła, jakby chciał ją przesłuchać w sprawie skarpety. Na dodatek ogłusza Nieprasującą setką absurdalnych pytań, w stylu: Śpisz? Wstajesz już? Lubisz mnie?  Jeśli Kobieta nadal jest odporna na takie czułości, to Niezmywający wyciąga tajną broń. Siada na brzegu łóżka  i skacze po materacu, aż Nieprasującej zbierze się na mdłości, ciąga Kobietę za kończynę i cieszy się jak małe dziecko. A ta akurat w swoim śnie biegnie brzegiem oceanu z cytrynami pod pachą.  To właśnie wtedy Kobieta otwiera jedno oko, którym mogłaby wywołać mały domowy "genocide". I jak tu być w dobrym nastroju od rana? Tylko jadem pluć.

11:27, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (4) »
środa, 09 grudnia 2009
przeczucia

Od kilku dni Nieprasującą coś prześladuje. Przeczucie chyba tak się to nazywa. Nie ważne jak, drażni i niepokoi jednocześnie. Tak pod skórą. Zaczęły nawiedzać ją sny. Czy złe – nie wiadomo. Przegrzebała senniki w poszukiwaniu znaczenia oceanu, kanału, fryzjera, cytryn, błękitu i konia. Na szczęście to nie wystąpiło w jednym śnie. Schizofreniczne majaki Kobieta funduje sobie stopniowo. Dzisiaj był piętrowy dom. Jak to z sennikami bywa Nieprasującą czeka albo cudowna przyszłość, bogactwo, powadzenie i szczęście, albo zgoła odwrotnie, bród, smród i ubóstwo.

Tak więc jęła wypatrywać innych znaków. No i się dopatrzyła. Dwóch. Pierwszy znak: Codziennie nad jej blokiem w okolicach 17.00 przelatują ogromne stada ptaków. Jak u Hitchcocka. Krążą, krążą i kraczą. Jest ich strasznie dużo. Niedobrze.

Drugi: po co by nie sięgnęła, na co by nie spojrzała wszędzie dzieci! Dosłownie. Oferta książek dla młodych mam. Oferta na Allegro – śpioszki, smoczki, beciki. Co drugi dzień informacja, że któraś z koleżanek będzie rodzić, rodzi, urodziła, zaszła w ciążę.  Szczyt nastąpił, gdy w supermarkecie przy kasie we własnym koszyku, wśród osobistych  zakupów znalazła czapeczkę dla niemowlaka.  Nie wie czy podświadomie ją tam wpakowała, bo stan osłupienia nie pozwolił na rozruch szarych komórek. Zgłupiała.

Nie pyta i nie chce wiedzieć co to znaczy, ale przeczucia ma…

15:58, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (7) »
środa, 02 grudnia 2009
medialna pustka

Nieprasująca goni w piętkę. Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz. Wypełnia, próbuje być kreatywna, wymyśla nowe tytuły, używa trudnych słów i buduje z nich zawiłe konstrukcje. Do tego zestaw obowiązkowy: pierze, gotuje, robi zakupy (aczkolwiek mniejsze niż zazwyczaj), jest przykładną córką i kochanką. Sprawności matki, żony jeszcze nie zdobyła. Na razie ma tylko zielony pas. Może żółty. Się nie zna na tym dokładnie, ale doskonale wie, że do czarnego jej daleko.
W każdym razie w swoim oderwaniu od rzeczywistości Kobieta wrzuciła popołudniem sobie stronkę tvn24, żeby zobaczyć co ją ominęło i o czym będzie rozmawiać jutro w biurze. I co?
O niczym. Bo kompletnie, ale kompletnie nic się nie wydarzyło. Do rangi sensacji urosły informacje o kolejnym, wybiórczym traktowaniu jakiś raportów, że „Piękna Aneta okazała się 18-letnim szantażystą” i „Sprzedawała alkohol na przystanku” – do tego jeszcze lewy.  Dalej „Urodziła na korytarzu winna matka” (niewinne rodzą na salach) i „Płeć piękna wzięła kraj banków i czekolady” (to co wzięła płeć brzydka?) . Na koniec została poinstruowana, że „ Jak ma grypę to nie ma przychodzić do kościoła” i absolutnie nie podrywać lekarza przez Facebooka. Przy „Krzyżu i polskim biuście” padła – krzyżem oczywiście.
Ręce opadają.
Za to wpadła na artykuł o Susan Boyle, odsłuchała w jej wykonaniu "I Dreamed A Dream" spłakała się jak bóbr i poszła śnić własny sen – oby życie go nie zabiło!
Czego sobie i wszystkim Nieprasująca życzy!

21:48, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (1) »
wtorek, 01 grudnia 2009
dzisiaj

Dzisiaj Kobieta szczerze pała nienawiścią do:
- matrycy logicznej
- zdolności operacyjnej
- struktury i harmonogramu
- wszystkich komisji śledczych, rewizyjnych i pozostałych komisji – poborowych też
- własnego lenistwa, które przekroczyło masę krytyczną i zamienia się w potrafiącą zmieść wszystko z powierzchni antymaterię (jak to udowadniano w jednym z hitów kinowych z Watykanem w tle i cokolwiek nieetycznym księdzem) ewentualnie przypomina do granic spasionego leniwca zwisającego z okapu kuchennego osobistej kuchni Kobiety.

Nieprasującą ucieszyło dzisiaj:
- szarość i burość z oknem -niewiadomo dlaczego
- kromka świeżego chleba z masłem
- kawa
- pomysł na obiad a właściwie dwa pomysły na dwa obiady (i wcale nie czytała wydawnictwa opakowaniowego Winiar)
- znalezisko dokonane w szafie z butami – ciepłe bambosze

Czyli bilans na zero. A mogłoby być tak pięknie.

14:17, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (1) »