statystyka
Kategorie: Wszystkie | and observation | ból głowy | notatki
RSS
niedziela, 28 marca 2010
a na Mont Blanc było tak...

 

Korzystając z uprzejmości  (i próżności ;) ) Niezmywającego można się podzielić wrażeniami z wyprawy. A poza tym Nieprasująca z całej eskapady dostała szyszkę - pierwszą, jaką Niezmywający znalazł w drodze powrotnej, pierwszej, która zwiastowała ocalenie, więc Kobieta zażądała zdjęć na pamiątkę. takie zadośćuczynienie za nieprzespane noce i zmówione zdrowaśki w intencji powrotu.  I niżej prezentuje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

14:04, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (3) »
czwartek, 25 marca 2010
wina

Matka Osobista na oddziale onkologii. Facet na Dachu Europy. Praca na włosku. Kobieta na antybiotykach.

Nie daje rady.


Wina, wina, wina dajcie!

21:35, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (7) »
środa, 24 marca 2010
zdobywca

Dziś o 12.20 Niezmywający zdobył Mont Blanc.

16:24, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (1) »
wiosenna amplituda

Przyszła wiosna. Nie da się ukryć. Mróz zelżał, wiatr ucichł, śnieg stopniał i zrobiło się głośno. Ptaki świergolą, koty drą się jak potłuczone, psy ujadają, budowy ruszyły pełnia betoniarek i wiertarek. Nieprasująca zawsze miała upodobanie do mieszkań wygodnych, dużych, jasnych i cichych. Nie wiadomo skąd jej się to wzięło. W końcu ponad 20 lat przemieszkała  na 37 kwadratnych metrach  dzielonych na trzy. Bliższa rodzina raczej w blokach się gnieździ i to na średniometrażowych M3. No nie  wiadomo skąd Kobieta lubi takie luksusy jak 3,5 metra do sufitu, okno na 2 metry i drzwi amfiladowe. Dlatego też od ponad roku wynajmuje 30 metrowe, dwupokojowe (sic!!)  mieszkanie, z ilością światła jak w ciemnicy i sufitem, do którego sięga jak stanie na łóżku. Przytulna, ciemna nora w kompleksie, który jakiś czas temu uchodził w mieście za ekskluzywny, a dzisiaj przypomina raczej akademik, ma oba okna skierowane na podwórko. Klasyczną studnię, taką co to jak się siedzi na balkonie to słychać czym sobie sąsiad chleb smaruje. Architekt projektując to musiał być po jakiś zajęciach z socjologii, na których przerabiali temat „Urbanizacja a samotność”. Widać przejął się i zaprojektował wszystko najciaśniej jak się dało. Ale nie o tym miało być.

Ta wiosna to Kobietę uderzyła po oczach wczoraj. Nic to, że od kilku dni jest  plus 16 i słońce. Nieprasującej takie argumenty nie przekonują. Nic to, że jak stoi na światłach, to w samochodzie musi opuścić szybę bo zdechnie z gorąca. Nic to, że z ulic zniknęły baranice i pojawił się len. Nic to, że sąsiad w klapkach japonkach i krótkich spodenkach chadza do sklepiku po gazetę. Nieee. Nieprasująca w kozakach i płaszczu zimowym. Twierdzi, że zima jeszcze wróci.  Chora jest. Nic do niej nie dociera. Ale wczoraj dotarło.

Siedziała sobie Kobieta na łóżku i jak każdy przykładny rekonwalescent oparta o parapet podziwiała zaokienność. A tam… Proszę państwa rowery, rolki, guma do skakania, foremki, wiaderka, wywrotki z przyczepami no i łopatki. No życie wre. Tętni. Dudni. Wyje!

Podwórko oszalało. Zaczęła się powtórka z rozrywki.  Rok temu chłopcy z sąsiedztwa przez wiosenne i letnie miesiące urządzali wyścigi na rolkach wokół dziedzińca. Kto szybciej, kto wolniej, kto się przewróci a kto nie, kto zrobi salto, a kto pojedzie najdalej na jednym odepchnięciu. Na przemian z piłką.

Jednak w tym sezonie zapanował inny trend. Chłopcy bawią się z dziewczynkami. Rolki z domu zabierają tylko symbolicznie żeby obciachu nie było, że idą  pogadać z koleżanką. Piłka to tez ściema. Teraz dawne atrybuty męskości walają się pod drzwiami wejściowymi, że człowiek nie może do domu wejść. A towarzystwo mieszane biega po trawnikach, murkach, ławkach i gazonach. Ciągają się za odzież, włosy (a to chłopcy w tym wypadku mają dłuższe), torby i plecaki. Częstują paluszkami i chipsami. Popychają się, siłują, gonią i wyzywają. Kłócą i godzą, knują przeciw sobie i planują wspólne zabawy, śmieją się i płaczą, lubią i nie znoszą, kochają i nienawidzą.

Toż ta wiosna na strasznych diapazonach jest.

00:03, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 22 marca 2010
na horyzoncie przejaśnia się

Nieprasująca walczy z zapaleniem płuc. A co! Jak chorować to z przytupem! Walczyła z innymi głupotami - np. z biurokracją i chyba to ją powaliło.Próbowała wydobyć ze spółdzielni mieszkaniowej zaświadczenie o niezaleganiu z czynszem. Miała dwie próby podejścia. Przy trzeciej prawie zamordowała panią ze spółdzielni. O tym to może później.

teraz Nieprasująca zap...dala z zaległą robotą bo w tym tygodniu Amiki bedą decydować czy dać Kobiecie kasę na następne pół roku. ...!!!! Kobieta drży, obgryza pazury, majaczy, oddycha jak ryba, ale zapierdziela bo kasa.... Odbiło jej!

Niezmywający wyjechał. Zdobywa Mont Blanc. Wczoraj pisał, że chu...nia i że nie wejdą. Że pada, że za ciepło, że nic nie widać i śpią w jakiejś ruderze. Nieprasująca robiła za stację meterologiczną. Dzisiaj pisał, że doszli do pierwszego schroniska. Nieprasująca podziwia MMSowe widoki i nie zazdrości. Kupa skał i śnieg. Rozrzedzone powietrze i potężny wysiłek.

Chociaż....

18:23, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 15 marca 2010

Nieprasująca zachorowała. Nie wiadomo czy to reakcja na stres ostatnich dwóch tygodni czy zwyczajny przypadek infekcji wirusowej.  W każdym razie łamie ją w kostkach, świszczy w płucach i piecze w gardle. W celu poprawy zdrowia Kobieta nabyła  kurczę w postaci skrzydełek – sztuk sześć, włoszczyznę i cytryny. Upichciła rosół i zalega w łóżku. Wprawdzie w sypialni zrobiło się ciasno, bo zaległ też Niezmywający.  Objawy te same, tyle z racji, że on większy to głośniej świszczy. Leżą sobie teraz razem, grają w gry logiczne, oglądają głupie filmiki w necie i popijają rosół. A za oknem Boże Narodzenie.  Świat na głowie stanął.

A teraz z zupełnie innej beczki.

Szanowny Kolega Nacinacz zadedykował piosenkę Państwu na „Nie”  i Nieprasującej się tak miło zrobiło,  że aż się pochwali. Oczywiście Niezmywającemu też się kolana miękkie zrobiły.

Tu sobie można zobaczyć.

A w związku z dedykacją  i krótką dyskusją o muzyce popularnej i ludowej, Nieprasująca zawędrowała na stronę naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Konkretnie na stronie ambasady RP w Kaliningradzie  i dotarła tam do śpiewnika polonijnego. Wśród piosenek ludowych znalazła takie oto perły:  „Biały miś” i „Dumka na dwa serca”. Może warto byłoby dorzucić  „Keine Grenzen”, "Orła cień", „Nie płacz Ewka” i „Autobiografię”?  To taka luźna sugestia dla korpusu dyplomatycznego.

Poza tym koleżanka podrzuciła jej fajny tekst o Kobiecej furii. Kto ciekaw niech czyta.

A Nieprasująca uda się na miejsce chorobowe.  Siju!

21:56, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (3) »
niedziela, 14 marca 2010
kobieta, papież i obrzęk mózgu

Nieprasująca przeczytała i padła..... "Dlaczego kobieta nie może być papieżem"

Padła i leży!

Na pewno nabawiła się niejednego obrzęku.

13:59, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (8) »
piątek, 12 marca 2010
po burzy

Z Kobiety uszło powietrze.  Temu zjawisku towarzyszy totalny brak zorganizowania, paraliż decyzyjny, histeria i rwanie piór z głowy w cichości własnego kąta. Skutkiem czego Nieprasująca przypomina stojącą w kącie na wpół wyłysiałą miotłę, która czasami robi awanturę.

Na przykład wczoraj wywołała kłótnię, bo chciała powiedzieć, że jeszcze jej nie przeszło, wbrew oczekiwaniom otoczenia.

Z całej tej historii urodziło się kilka dobrych rzeczy, a kilka szlag trafił . Jak to w naturze. Fala daje bursztyn i zabiera połowę mola. Na razie Nieprasująca skupia się na tym, żeby z tego powiewu świeżego powietrza  nie zrobił się przeciąg.

Nieprasująca była na "Alicji w krainie czarów". Nic specjalnego, ale króliki i Kapelusznik śnią się jej do dziś. To chyba dobrze ….

Jest normalnie nienormalnie.

11:33, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (3) »
czwartek, 04 marca 2010
wieści z frontu

Jest jak jest.

Było naprawdę nieznośnie, kiedy próbowano wmówić Nieprasującej, że musiało jej się przewidzieć i zobaczyła tylko "fragment" czegoś co było czymś innym. Nosz!!! Może jest jędza, ale nie schoizofreniczka.

Obściskiwana i obściskująca zarazem koleżanka zadzwoniła z przeprosinami. Ładnie z jej strony. Przeprosiny zostały przyjęte. Ale z Nieprasującą coś jest nie tak. Rozmawiała z nią jakby nic się nie stało. Już prawie zaczęła ją uspokajać, a na końcu języka miała „nie, no co Ty, nie musisz mnie za to przepraszać”. Matko! Nieprasująca musi iść na terapie! I to kilka równocześnie.

Za to Nieprasująca pojechała wczoraj na basen. I miała zaszczyt (chociaż nie wiadomo czy to, aż takie wyróżnienie) moczyć tyłek osobisty w jednym brodziku razem z Peją. O!

Poczuła się nagle jak gwiazda  teledysku. Była w jednej wannie z raperem, a do niego kleiły się dwie ponętne dziewoje. Nieprasująca raczej za tło robiła. A, że do Kobiet przebojowych należy to stwierdziła, że albo pierwszy plan, albo romans z producentem. Inaczej jej noga nigy więcej  itd… Nikt nie oponował, więc  wyszła z wanny – brodzika się znaczy.

Poza tym planowany relaks nie udał  się kompletnie.  Masa ludzi, zarezerwowany tor dla akademii gimnastyki wodnej, zarezerwowany tor dla szkółki pływackiej, i trzy tory zabite szarymi obywatelami, szum wody, głośna muzyka wyjątkowo nie sprzyjały relaksowaniu. W momencie kiedy Kobieta po próbie pływania bez ocierania się o inne ciała, znalazła miejsce dla siebie, w brodziku dla dzieci i uczapliła swoje cztery litery na dnie basenu przywlokła się za nią para i zaczęła migdalić się jej na oczach. Nieprasująca jest strasznie nieodporna na czyjąś intymność, a poza tym w obecnym czasie patrzenie na szczęśliwe pary przysparza ją o łzy, wiec poczłapała do jacuzzi. Niestety przeżywało stan oblężenia. Po 30 minutach poszła do szatni.

Jakoś jej nie wychodzi ostatnio.

18:19, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (6) »
środa, 03 marca 2010
potrzeba

Jedyna potrzeba: potrzeba równowagi, po tym jak stały ląd wykopano ci spod nóg.  Złapać oddech, złapać pion. Nie garbić się, nie chwiać, nie potykać. Uspokoić się, wyciszyć, usłyszeć siebie.

18:47, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2