statystyka
Kategorie: Wszystkie | and observation | ból głowy | notatki
RSS
środa, 11 kwietnia 2012
Jak to jest być w ciąży?

Kobieta już wie. Teraz, po 8 miesiącach w stanie błogosławionym może spokojnie podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Trochę jak alkoholik, który dopiero po pewnym czasie może udzielać rad swoim współtowarzyszom w niedoli, tak Nieprasująca ograniczy się tylko do opowiadania o swoim przypadku. 

Po 8 miesiącach przeżywa właśnie pierwsze poważniejsze tąpnięcie nastroju. Poprzednie wybuchy płaczu z powodu zmiany świateł na skrzyżowaniu, chwile pełne uniesień na widok kwiatów, ptaszków, choinek, etc., awantury o to, że Niezmywający znów wypił jej mleko, zjadł ostatni kawałek chleba, wędliny, ciasta, tak można wyliczać bez końca bo Niezmywający zjada wszystko (co Kobieta odbiera jako atak na jej niezawisłość i prawo do życia – nie wiedzieć dlaczego, ale tak ma) oraz ataki paniki na widok chorych dzieci i ataków furii z powodu "bo tak!", to wszystko nic. Nic w porównaniu z tym co teraz ma w głowie. Jak na razie z całą pewnością Kobieta może zgodzić się ze swoją koleżanką, która zawsze powtarzała, że ciąża to nie stan romantyczny, a co Nieprasująca obierała jak prawie bluźnierstwo. Fakt romantyzmu to tu nie ma. 

Żeby nie było, to nie jest narzekanie, bo Nieprasująca dobrze wie, że to wszystko z troski, że to przejaw zainteresowania i sposób na okazanie sympatii. Tylko czasami nabiera groteskowego charakteru. I tak, będąc w ciąży trzeba liczyć się z tym, że:

 – prawie  każdy, kto Cię tylko widzi wyciąga ręce i maca twój brzuch. Nie ważne, że Kobieta nie ma na to ochoty, że nie wyraża zgody. Oooo! Jaki brzuszek! I już łapska lądują na tobie. A jak zwrócisz uwagę, że nie chcesz-  to obraza boska z urzędu, a jak zrobisz jakimś cudem unik i uciekniesz o dwa kroki to i tak Cię dogonią.  Ludzie nie macajcie Kobiety w ciąży! 

- W czasie imprez  większość wyciąga z ciebie informacje, które raczej należą do sfery intymnej. Przynajmniej tak się Kobiecie do tej pory wydawało. Pytanie wprost o nudności, dolegliwości trawienne, albo badania ginekologiczne w knajpie pełnej ludzi nie są chyba na miejscu. Jak udasz, że nie słyszysz to i tak jakaś dobra dusza potrafi krzyknąć na pół lokalu –„ A rzygasz rano?”

 - Sylwestra można spędzić na pocieszaniu wszystkich pijanych koleżanek, które dzieci mieć nie mogą, chcą, ale nie są gotowe;  nie chcą, ale jak widzą Kobietę to chcą, ale partner nie chce i inne tego typu kombinacje w zależności od ilości wypitego alkoholu. Druga grupa „już matek”, cały wieczór opowiadała o swoich porodach i wybierała Nieprasującej szpital, znieczulenie i opcje porodu rodzinnego, pod wodą, cesarskiego. Też w zależności od ilości wypitego alkoholu. Jedna tylko matka bawiła się na całego i nie dzieliła się swoim doświadczeniem, za co jej Nieprasująca z całego serca dziękuje. Ludzie nie uświadamiajcie ciężarnych w czasie imprez sylwestrowych, karnawałowych, w czasie imienin i innych jubileuszy! Dajcie się im bawić. 

- koleżanki z pracy będą traktować Cię jak ułomną albo ograniczoną intelektualnie i wydzwaniać z pretensjami jak to mają ciężko boś śmiała iść w 5 miesiącu na zwolnienie i nie chcesz dojeżdżać do pracy 200 km, a one muszą za Ciebie jeden egzamin poprowadzić. Koleżanki pocałujcie się w ... 

 - spotkane sąsiadki, ciotki i inne kobiety starsze raczą Kobietę makabrycznymi opowieściami o koleżankach ich córek, które powiły dzieci chore albo to tym jak to lekarze  coś schrzanili przy porodzie. No miodzio, Panowie, jak mawia pewien Pingwin. 

 

W związku z powyższym Kobieta pakuje się i jedzie na obserwacje do szpitala, bo tak jej osobisty lekarz prowadzący nakazał. 

 

Si ju!

10:05, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (15) »
poniedziałek, 02 kwietnia 2012
Niech ZUS kontroluje ciężarne. Niektóre zachowują się jak święte krowy!

Kobietę normalnie podniosło jak przeczytała: artykuł w Wysokich Obcasach. 

A poza unoszeniem się emocjonalnym Nieprasująca nadal jest kangurem. 35 tydzień się zaczął. Remont w pełni już trzeci miesiąc. No to Kobieta mieszka na walizkach (dosłownie, szafę z jej ciuchami zastępuje chwilowo walizka i karton) w mieszkaniu studenckim, zdała egzamin przedmiotowy - co graniczyło z cudem, rozlicza, pisze, wysyła i zaczyna przygotowania do obrony dzieła życia.  Nic to, że termin porodu wyznaczono na 4 maja a obronę na 7 maja - Kobieta ucieknie z porodówki. 

Zawsze to jakaś dodatkowa rozrywka. 

Ciąża jak ciąża, doskwiera i cieszy jednocześnie co jest dość irytującym stanem. 

Niezmywający walczy dzielnie w remontowanym mieszkaniu wprawiając Nieprasującą w nie lada osłupienie. Kobieta nie widziała, że aż tak zdolnego chłopa ma. Podejrzewała, że stać go na wiele, ale że na tyle to już ją przerosło. Sam wytynkował, założył instalację elektryczną, hydrauliczną, położył płytki w kuchni i łazience, zamontował brodzik z odpływem linowym, będzie robił szafę. Normalnie szczęka Kobiecie na kolanach spoczywa i się nie chce podnieść. W związku z powyższym Nieprasująca wybacza niezmywanie, niesprzątanie, zostawianie chlewu i rozrzucanie skarpetek. Nawet powroty w stanie nieważkości wybacza. 

W ogóle jakaś taka "miętka" się zrobiła. 

12:03, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (5) »