statystyka
Kategorie: Wszystkie | and observation | ból głowy | notatki
RSS
środa, 26 stycznia 2011
wentyl

 

Gdzie ten wentyl bezpieczeństwa?
Bo ja zawleczkę już trzymam w ręku. ..
Absurd na miarę ostatnich dwóch miesięcy: na oddział rehabilitacyjny przyjmowane są osoby sprawne.  Najlepiej żeby chodziły, siadały i  fikały koziołki.  Osób leżących nie przyjmujemy,  albo przyjmujemy, ale jeśli są chodzące  (?!).
Skierowanie ze szpitala, który  zapewnia opiekę  aż całe dwa tygodnie, jest ważne przez miesiąc.  Potem należy starać się o nowe. (?!)
Przepraszam za wyrażenie, ponad siedemdziesięcioletnia kobieta, ni chuja nie odzyska sprawności po udarze w ciągu trzech tygodni, żeby się zmieścić w terminie ważności skierowania.
PARANOJA!!!

 

Gdzie ten wentyl bezpieczeństwa?

Bo ja zawleczkę już trzymam w ręku. ..

Absurd na miarę ostatnich dwóch miesięcy: na oddział rehabilitacyjny przyjmowane są osoby sprawne.  Najlepiej żeby chodziły, siadały i  fikały koziołki.  Osób leżących nie przyjmujemy,  albo przyjmujemy, ale jeśli są chodzące  (?!).

Skierowanie ze szpitala, który  zapewnia opiekę  aż całe dwa tygodnie, jest ważne przez miesiąc.  Potem należy starać się o nowe. (?!)

Przepraszam za wyrażenie, ponad siedemdziesięcioletnia kobieta, ni chuja nie odzyska sprawności po udarze w ciągu trzech tygodni, żeby się zmieścić w terminie ważności skierowania.

PARANOJA!!!

Czy w tym kraju jest ktoś kto mógłby sprawić, żeby oddziały neurologii i rehabilitacji zaczęły współpracować ze sobą w najmniejszych granicach logiki?

Nieprasująca ma pełen plecak "jajek" i teraz zastanawia się, który oddział NFZ obrzucić.

 

 

 

21:55, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (5) »
niedziela, 23 stycznia 2011
nie ma innej opcji
Z życia nauczyciela akademickiego.
Mail od studenta, który nie pojawił się na egzaminie i chciałby przyjść na poprawkę. Nieprasująca podała termin poprawki a tu odpowiedź:  A istnieje inny termin, nie to że narzekam, ale 24 o 9:15 mam jeden egzamin i o 11:45 następny, jeśli nie ma innej opcji to oczywiście pojawię się.
Nie ma innej opcji. Stare panny są złośliwe chłopcze.

Z życia nauczyciela akademickiego

Taki nowy cykl  chyba się pojawi, bo młodzież dzisiaj jest rewelacyjna, a w połączeniu z rewelacyjną Nieprasująca koktajl doskonały wychodzi...

Mail od studenta, który nie pojawił się na egzaminie i chciałby przyjść na poprawkę. Nieprasująca podała termin poprawki a tu odpowiedź:  A istnieje inny termin, nie to że narzekam, ale 24 o 9:15 mam jeden egzamin i o 11:45 następny, jeśli nie ma innej opcji to oczywiście pojawię się.


Nie ma innej opcji. Stare panny są złośliwe chłopcze.

09:32, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (8) »
Archimedes nowoczesny


Ostatnimi czasy Kobiecie sen z powiek spędza szukanie odpowiedzi na pytanie jak można sobie rozwalić życie?

Można zrobić to na kilka sposobów. Każdy z nas ma właściwe tylko sobie predyspozycje do niszczenia. Niszczenia wszelkiego rodzaju. Komuś lepiej wychodzi niszczenie butów, innemu niszczenie ubrań, ktoś świetnie spełnia się w roli niszczenia związków, relacji z innymi ludźmi, komuś coś samo się niszczy. Na przykład paznokcie, włosy, lakier na samochodzie. Niektórzy mają też wybitną zdolność kumulowania predyspozycji niszczenia totalnego. Chodzą w rozwalonych butach, wyciągniętych i połatanych ciuchach, samochód im  się już właściwie rozpadł, kolejny związek poszedł się bujać, znajomych można policzyć na palcach jednej ręki, a o paznokciach i włosach nie ma co mówić.

Nieprasująca reprezentuje właśnie ten gatunek człowieka.

Do 25 urodzin jakoś szło. W wieku 27 lat było nawet całkiem nieźle, a nawet można powiedzieć rewelacyjnie. Perspektywa zawodowa, początki kariery, pieniądze, całe stada znajomych oraz stały związek z widokiem na dom, dzieci i labradora.  Dzisiaj po tym wszystkim nie zostało nawet wspomnienie.

Kobiecie zajęło ponad dwa miesiące zastanawianie się co się dzieje wokół niej. Przez miesiąc nie mogła się odnaleźć w nowej sytuacji. Do wczoraj. Coś jej kliknęło w głowie i zrozumiała kilka rzeczy, a przed godziną doznała olśnienia. W wannie! Prawie jak Archimedes.

Nieprasująca doszła do wniosku, że spieprzyła sobie żywot koncertowo. Teraz zaczyna pracować nad tym co jej zostało, inaczej zmieniać gównianą sytuację w jakiej się znalazła. Brak stabilizacji, długi, kredyty, marne perspektywy zawodowe i samotność. Bo trzeba zaznaczyć, że chwilowo Kobieta mieszka sama i  pies z kulawą nogą do niej nie zajrzy bo nikomu adresu nie podała. Bo i po co?! Święty spokój musi mieć.

Żeby nie sfiksować i nie popaść w jeszcze głębszą depresję Kobieta wykupiła w Biedronie abonament na czekoladę, napój sojowy i musli egzotyczne i zaczęła realnie myśleć. Jak na nią to chyba nawet całkiem trzeźwo. I tak: na stypendium zagraniczne już nie wyjedzie, kariery wielkiej w komercji nie zrobi, pilotem nie zostanie, rehabilitantką, lekarką i pielęgniarką też nie, a szanse na fajnego towarzysza życia maleją niczym indeks Dow Jones w czarny poniedziałek. O potomstwie nie będzie nawet wspominać.

Tylko sobie pogratulować. Brawo, brawo, brawo. Powiedziała Kobieta i chlusnęła sobie w twarz winem. Kurtyna. Oklaski.

 

00:42, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (7) »
niedziela, 05 grudnia 2010
do góry nogami


Życie przybrało dziwny obrót. Nie wiadomo jak i kiedy zaczęło odwracać się do góry nogami, ale zanim się odwróci na dobre trochę jeszcze potrzyma w zawieszeniu. Nieprasująca, cała jej rodzina, Niezmywający i jego rodzina zawiśli w czasoprzestrzeni i czekają. Stan nieważkości jest dla Kobiety uciążliwy szalenie. Do tego stopnia, że zaczęła do siebie gadać. Mamrocze pod nosem na ulicach, w pociągach, w sklepach i wszelkich miejscach publicznych. Czuje się jak za szybą i nie może się przebić. Gdyby ktoś spotkał mamroczącą lunatyczkę to na 90% Nieprasująca.
Dla wyjaśnienia, tydzień temu Osobista Babcia Nieprasującej miała udar i leży sparaliżowana i nie do końca świadoma w szpitalu. Matka Osobista przyjęła dzielnie wszystkie obowiązki, a Nieprasująca lawiruje między szpitalem, pracą w mieście odległym i jakąś imitacją domu. Weny twórczej ni krzty.
Niezmywający też w kawałkach. Sypie się stara rzeczywistość, a nowa nie chce się jeszcze wyklarować. Strach przed nowym i trudnym paraliżuje. Do tego dochodzi żal, złość, strach, ból, poczucie niesprawiedliwości, rezygnacja i na końcu akceptacja. Chociaż o ta ostatnią trudniej.
Jedyne co ją trzyma jeszcze Kobietę jest to http://www.youtube.com/watch?v=LO4lOukYjBQ.

Życie przybrało dziwny obrót. Nie wiadomo jak i kiedy zaczęło odwracać się do góry nogami, ale zanim się odwróci na dobre trochę jeszcze potrzyma w zawieszeniu. Nieprasująca, cała jej rodzina, Niezmywający i jego rodzina zawiśli w czasoprzestrzeni i czekają. Stan nieważkości jest dla Kobiety uciążliwy szalenie. Do tego stopnia, że zaczęła do siebie gadać. Mamrocze pod nosem na ulicach, w pociągach, w sklepach i wszelkich miejscach publicznych. Czuje się jak za szybą i nie może się przebić. Gdyby ktoś spotkał mamroczącą lunatyczkę to na 90% Nieprasująca.

Dla wyjaśnienia, tydzień temu Osobista Babcia Nieprasującej miała udar i leży sparaliżowana i nie do końca świadoma w szpitalu. Matka Osobista przyjęła dzielnie wszystkie obowiązki, a Nieprasująca lawiruje między szpitalem, pracą w mieście odległym i jakąś imitacją domu. Weny twórczej ni krzty.

Niezmywający też w kawałkach. Sypie się stara rzeczywistość, a nowa nie chce się jeszcze wyklarować. Strach przed nowym i trudnym paraliżuje. Do tego dochodzi żal, złość, strach, ból, poczucie niesprawiedliwości, rezygnacja i na końcu akceptacja. Chociaż o ta ostatnią trudniej.

Jedyne co ją trzyma jeszcze Kobietę jest Fabrizio de André

 

09:30, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (10) »
sobota, 27 listopada 2010
ciągle śpi

*

17:06, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (5) »
wtorek, 16 listopada 2010
może to nie jest odpowiednie miejsce, ale...

Nieprasująca prosi tych, którzy wierzą o modlitwę. Ateistów, agnostyków o dobre myśli.

W intencji Taty Niezmywającego, prawie teścia i kochanego człowieka.

Żeby wrócił do nas ze śpiączki.

14:17, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (9) »
czwartek, 11 listopada 2010
spotkanie

„Ten człowiek był utkany z marzeń.  Pachniał przygodą, spokojem i drzewem cyprysowym. W jego oczach odbijała się cygańska pieśń i bizantyjska dusza.  Gdy dotykał niepostrzeżenie ustami jej karku ona widziała Kartaginę, Baala i dynastię Sabaudii. I bezkres niebieskiego nieba, które gdzieś daleko na horyzoncie wpadało do Morza Śródziemnego. Białe ptaki krążyły nad ich głowami.  Tańcząc zamykał ramiona wokół niej i świat znikał. Zostawali sami na parkiecie. Nic się nie liczyło. Jej dzieci, jego dzieci, żony, mężowie, bracia, matki, ksiądz i dopiero co ochrzczone dziecko koleżanki. Więź dawno zerwana ożyła. Tęsknota odnalazła ujście w tańcu, gestach dłoni, uśmiechu, delikatnym falowaniu bioder. Jakby wydarta siłą z ich wnętrz w czasie rytuału odczyniania wypłynęła i zalała wszystkie uczucia. Zawładnęła nimi na ten moment, by stać się wspomnieniem i zamienić się w energię świata.
Długo potem jeszcze patrzyli na siebie udając, że obchodzą ich rozmowy przy stole. Wiedzieli, że już nigdy nie spotkają się. Zostanie tylko błękit wody i biel ptasich skrzydeł. „
Yossi Avni

Ciekawe, że Nieprasującej nigdy się takie rzeczy nie zdarzają.

Co najwyżej jakiś mechanik samochodowy odkryje w niej swoją boginię i wydzwania po kilka razy dziennie do niej z propozycją sprzedaży silniczka do wycieraczek po bardzo korzystnej cenie. Ehhh...

10:43, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (3) »
piątek, 05 listopada 2010
jak sobie radzić ze stresem w pracy

Reakcja na OPR od szefa może być różna:

Wariant 1 – tulisz uszy, zaciskasz pięści aż paznokcie wbijają Ci się w dłoń, zagryzasz zęby i roztrzęsiony, z zakrwawionymi od tych paznokci rękoma biegniesz schować się w najgłębszy kąt biura i nie wychodzisz dopóki ktoś inny nie zbierze batów.

Wariant 2 – tulisz uszy, zaciskasz zpięści aż paznokcie wbijają Ci się w dłoń, zagryzasz zęby i ciskasz oczami pioruny, trzaskasz drzwiami, mamroczesz pod nosem coś o idiotach, imbecylach z którymi i dla których musisz pracować, chowasz się w najgłębszy kąt i obmyślasz zemstę, a wieczorem zalewasz się w trupa.

Wariant 3 - tulisz uszy, zaciskasz pięści aż paznokcie wbijają Ci się w dłoń, zagryzasz zęby i ciskasz przedmiotami, przekleństwami, obelgami, pięściami i raportami  oczywiście w swoim gabinecie, do którego przeszedłeś przez cały korytarz z uśmiechem na ustach i otwartym nożem w kieszeni.

Wariant 4 – robisz wielkie oczy, mówisz tak szefie, ma szef absolutną rację. To zadanie mnie nie przerasta, już poprawiam błąd i to co mogę, najszybciej jak potrafię. Wychodzisz z gabinetu,  tulisz uszy, zaciskasz pięści aż paznokcie wbijają Ci się w dłoń, zagryzasz zęby i idziesz przywalić koleżance, która kopie pod  Tobą dołki.

Wariant  numer 4 wybrała dziś Nieprasująca.

17:33, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (6) »
czwartek, 04 listopada 2010
Czarna marchew

Nieprasująca musi to zrobić, bo jak popatrzyła na statystyki bloga w rubryce wyszukiwania wg fraz, to zdębiała nieco. Prym wiedzie fraza „czarna marchew”. Kiedyś napisała, że znalazła informację o owym cudzie na opakowaniu jogurtu. Teraz wie, że nie tylko ona je znalazła. Tak więc dla wszystkich ciekawskich, żeby nie wchodzili tu daremnie:

Czarna marchew, a dokładnie ekstrakt  z niej  jest naturalnym  barwnikiem spożywczym. Dodaje się go dla uzyskania od różowego do purpurowego odcienia w zależności od pH produktu. Jest dodawana właściwie wszędzie:  artykuły spożywcze , napoje gazowane, niegazowane napoje, napoje alkoholowe, napoje energetyczne,  słodycze, gumy do żucia, jogurty, lody, kremy do ciast, lekarstwa i kosmetyki.

Zastępuje  inny barwnik o wdzięcznej nazwie: Koszenila  (Karmin, Kwas karminowy (E120)) - barwnik otrzymywany z mszycy (Dactylopius coccus, dawna nazwa Coccus cacti tzw.pluskwiak meksykański) żerujących na kaktusach z rodziny Opuncji. Owady te występują w tropikach i wytwarzają barwnik odstraszający inne owady. Barwnik dodawany do produktów otrzymuje się z ciała i jaj owadów (bleeeeee....). Jednakże, większość konsumentów nie jest świadoma, że koszenila pochodzi z owadów. Jest przez to nieodpowiednia dla wegetarian i zakazana przez niektóre religie. Stany od 2011 roku mają ograniczać jej stosowanie. Jest nadal wykorzystywana jako naturalny środek do odstraszania mrówek.

A czarna marchew podobno nejlepiej rośnie w Turcji.

A więcej o tych zadziwiających substancjach tutaj:  http://www.gronkowiec.pl/koszenila.html

A tu trochę o czarnej marchwi:  Farma i artykuł


No to z grubsza tak się sprawa marchwi czarnej ma. Jeśli się Kobieta myli to niech ją kto poprawi. Będzie wdzięczna za sprostowania.

15:40, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (7) »
sennik potrzebny od zaraz

Nieprasująca śniła, że uczy ... chemii.

Wstała umęczona i ze zdartym gardłem.


Czy ktoś ma sennik?

08:45, kobieta_nieprasujaca , notatki
Link Komentarze (8) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20